inspira

Wielka inwestycja drogowo - kolejowa przy Lubelskiej?

piątek, 16 marzec 2018 17:01 Dział: Miasto
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Władze Chełma sondują możliwość realizacji jednej z największych inwestycji drogowo – kolejowych od czasu budowy wiaduktu w AL. Armii Krajowej. Trwa postępowanie na opracowanie koncepcji.

To byłaby spektakularna inwestycja – przyznają władze Chełma – Trudna, zapewne kosztowna, ale bardzo usprawniająca ruch. Chodzi o przejazd kolejowy w ul. Lubelskiej przy PKP Chełm Miasto, za sprawą którego każdego dnia tworzą się na tej ulicy długie korki. Z samego rozkładu jazdy PKP wynika, iż codziennie przejazd musi być zamykany kilkanaście razy aby przepuścić pociągi osobowe. Do tego dochodzi szereg przejazdów towarowych oraz technicznych. W efekcie poruszający się ul. Lubelską niemal kilkadziesiąt razy dziennie muszą uzbrajać się w cierpliwość, niekiedy ustawiając się w kolejce sięgającej ronda przy „Kamenie”. Po zachodniej stronie przejazdu jest jeszcze gorzej. Skrzyżowanie z ul. Trubakowskiej ze Szpitalną to kolejne miejsce, przy którym tworzą się jedne z najdłuższych w mieście korków. Gdy ruchliwe skrzyżowanie dodatkowo obciążone zostanie pojazdami czekającymi przed szlabanem kolejowym, korki sięgają wysokości jednostki wojskowej.

Właśnie z tego powodu władze Chełma zastanawiają się nad usprawnieniem ruchu ulicą Lubelską. Zarząd Dróg Miejskich prowadzi procedurę dotyczącą „opracowania koncepcji przebudowy przejazdu kolejowo-drogowego w ciągu ulicy Lubelskiej w Chełmie na skrzyżowanie bezkolizyjne z dowiązaniem do istniejącego układu drogowego wraz z analizą ekonomiczną i środowiskową oraz architektoniczną dla przebudowy odcinka ul. Lubelskiej”.

- Zlokalizowana przy przejeździe stacja kolejowa, okoliczna zabudowa mieszkaniowa oraz bezpośrednie sąsiedztwo rzeki Uherki sprawiają, że jest to bardzo trudne miejsce – przyznaje Krzysztof Tomasik dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie – Dlatego w pierwszej kolejności musimy uzyskać analizę czy przebudowa jest w ogóle technicznie możliwa, a jeśli tak, czy ekonomiczna wartość przedsięwzięcia byłaby do udźwignięcia przez miasto i kolej. Bo jeśli chodzi o wartość społeczną, to raczej nie ma wątpliwości, że bezkolizyjny przejazd jest potrzebny nie tylko ze względu na poprawę płynności ruchu, ale i bezpieczeństwo.

Trudna do oszacowania na dzisiaj inwestycja mogłaby mieć szansę na wsparcie kolei. Tak zakładają władze Chełma, a dowodzić tego ma prowadzona korespondencja, w której to kolej sama wskazuje chełmski przejazd jako miejsce mogące spełniać warunki do przebudowy. Zlecona przez ZDM koncepcja nowego przejazdu posłużyć ma miastu jako podstawa do ewentualnego zaprojektowania inwestycji oraz ubiegania się o wsparcie w ramach uruchamianego przez PLK w ramach POIIŚ 2014-2020 projektu „Poprawa bezpieczeństwa na skrzyżowaniach linii kolejowych z drogami. III etap”.

- Z polskimi kolejami współpracujemy na bieżąco przy realizacji bardzo wielu inwestycji, choć w tym przypadku w grę wchodziłyby znacznie większe środki. Dzisiaj jeszcze nie przesądzamy o tej inwestycji, gdyż decydujący jest aspekt techniczny – mówi Prezydent Chełma Agata Fisz i zapewnia – Nie możemy bać się trudnych tematów. Jeszcze nie dawno wielu nie wierzyło, że powstanie park wodny, że uda się pozyskać środki na przebudowę ul. Rejowieckiej, Rampy Brzeskiej, Al. Przyjaźni, o bardzo wielu innych inwestycjach nie wspominając. Ten przejazd powoduje dużo utrudnień w ruchu i jego przebudowa wydaje się jak najbardziej celowa. Jeśli będzie to technicznie wykonalne i uda się zachęcić do partycypowania w kosztach kolej, to naprawdę uważam, że byłoby to cennym przedsięwzięciem dla mieszkańców.

Zgodnie z ogłoszonym przez ZDM zamówieniem zakres opracowania objąć ma m.in.: budowę przejazdu bezkolizyjnego drogowo-kolejowego, nawierzchnię ciągu głównego, ciągów pieszo rowerowych, opracowanie koncepcji połączenia z istniejącym układem komunikacyjnym, przebudowę oświetlenia czy opracowanie systemu odwodnienia.

Z treści samego zamówienia nie wynika jasno, czy nad torami miałby powstać wiadukt drogowy, czy raczej droga przebiegać miałaby pod linią kolejową.

- Właśnie dlatego potrzebujemy opracowania, które powstanie na podstawie szczegółowej analizy uwarunkowań technicznych i dostępności terenu. Na opracowanie wykonawca ma czas do 18 maja – dodaje Tomasik.

Skomentuj